Masz zatwierdzony prototyp w jednym rozmiarze i pytanie, co dalej. Do produkcji potrzebujesz pełnej rozmiarówki, a wykrój istnieje tylko w rozmiarze, w którym szyliście próbkę. Droga od jednego wykroju do siatki rozmiarów nazywa się stopniowaniem i nie jest powiększaniem w skali, choć intuicja podpowiada dokładnie to.
Ten tekst tłumaczy, co dzieje się z wykrojem między prototypem a produkcją: skąd biorą się przyrosty, dlaczego skrajne rozmiary psują się najczęściej i w jakim pliku wykrój ma trafić do krojowni.
Jedna uwaga na start, bo oszczędzi Ci zamieszania w wyszukiwarce. Angielskie „grading” ma w odzieży dwa zupełnie różne znaczenia. W konstrukcji to stopniowanie wykroju. W handlu odzieżą używaną Grade A i Grade B to klasy jakości sortowanego towaru. Jeśli szukasz informacji o rozmiarówce, a trafiasz na kontenery z second handu, to właśnie ta kolizja.
Spis treści
Czym stopniowanie jest, a czym nie jest
Wykrój w systemie CAD to nie obrazek, tylko zbiór punktów o współrzędnych. Stopniowanie polega na tym, że każdemu istotnemu punktowi przypisuje się parę wartości: o ile ma się przesunąć w szerokość i o ile w długość przy przejściu do sąsiedniego rozmiaru. Te wartości nazywa się regułami przyrostów.
Kluczowe jest to, że wartości są różne dla różnych punktów. Punkt na szwie bocznym przesuwa się głównie w szerokość. Punkt na barku przesuwa się i w bok, i w górę, ale o zupełnie inne wartości. Dół rękawa wędruje w dół znacznie wolniej, niż obwód klatki rośnie na boki.
Gdyby powiększyć wykrój jednym współczynnikiem, jak zdjęcie w programie graficznym, razem z obwodem urosłyby wszystkie pozostałe wymiary: długość rękawa, głębokość dekoltu, szerokość kołnierza, a nawet zapasy na szwy. Efektem jest ubranie, które w większym rozmiarze wygląda jak namiot z za długimi rękawami, mimo że w rozmiarze bazowym leżało bez zarzutu. To najczęstszy powód, dla którego marka obwinia szwalnię o złe uszycie, choć błąd powstał na etapie przygotowania wykrojów.
Historycznie stopniowanie robiono ręcznie, przez nacinanie wykroju i rozsuwanie segmentów o zadane odległości albo przez przesuwanie całej formy o wyliczone wektory. Metoda przetrwała w małych pracowniach przy jednostkowych wyrobach, ale w produkcji seryjnej pracuje się w systemach CAD: Gerber AccuMark, Lectra Modaris, Optitex, CLO3D i podobnych. Zasada pozostaje ta sama, zmienia się tylko narzędzie i tempo pracy.
Skąd biorą się przyrosty między rozmiarami
Przyrosty nie są dowolne. Punktem odniesienia w Europie jest norma EN 13402, która opisuje oznaczanie rozmiarów odzieży wymiarami ciała i podaje tablice wymiarów dla kobiet, mężczyzn i dzieci.
Z normy i z tablic rozmiarowych europejskich marek wychodzi dość powtarzalny obraz:
| Wymiar | Typowy przyrost na rozmiar |
|---|---|
| Obwód biustu lub klatki piersiowej | 4 cm |
| Obwód bioder | ok. 4 cm |
| Obwód talii | 4-6 cm |
| Szerokość ramion | ok. 0,5-1 cm |
| Długość rękawa | 0,5-1 cm, często stała w grupie |
| Długość tułowia | 0-1 cm |
Widać tu rzecz, która wyjaśnia całą resztę artykułu: obwody rosną kilkakrotnie szybciej niż długości. Ciało w większym rozmiarze jest przede wszystkim szersze, a nie proporcjonalnie wyższe. Wzrost jest osobną zmienną i norma traktuje go oddzielnie od obwodów, dlatego część marek zamiast stopniować długość rękawa wprowadza warianty długości przy tym samym rozmiarze.
Warto wiedzieć, że EN 13402 opisuje wymiary ciała, a nie wymiary gotowego ubrania. Między jednym a drugim leży luz konstrukcyjny, czyli decyzja projektowa o tym, jak ubranie ma leżeć. Dwie marki pracujące na tej samej normie wypuszczą różnie leżące ubrania w tym samym rozmiarze i obie będą miały rację.
Przy eksporcie dochodzi druga pułapka. Numery UK, EU i US nie są tym samym. Damska EU 38 to mniej więcej UK 10 i US 6. Metka z liczbą „38” wysłana na rynek brytyjski jako „UK 38” opisuje ubranie, którego tam nikt nie nosi. Konwersja numerów to jednak minimum: tablice dla różnych rynków zakładają też inne proporcje sylwetki, więc sam przelicznik nie zastąpi dopasowania siatki.
Skąd wziąć wartości dla własnej marki? Są dwie drogi: oprzeć się na tablicach normowych albo zbudować tabelę pod konkretną grupę odbiorców. Druga droga ma sens, gdy celujesz w niszę, dla której standardowe tablice nie pasują. Sama tabela pomiarowa trafia potem do dokumentacji produkcyjnej, o czym piszemy w poradniku o tym, jak przygotować tech pack.
Dlaczego skrajne rozmiary psują się najczęściej
Stopniowanie zaczyna się od rozmiaru bazowego, czyli tego, w którym uszyto i zatwierdzono próbkę. Od niego program liczy w górę i w dół.
I tu pojawia się granica, o której producenci oprogramowania nie mówią, bo z punktu widzenia programu jej nie ma. Im dalej od bazy, tym bardziej wynik rozjeżdża się z anatomią. Rozmiar 4XL wygenerowany z bazy XS będzie miał zniekształconą głębokość pachy, podkrój szyi i spadek ramienia, bo te elementy nie zmieniają się liniowo wraz z obwodem. Praktyka konstrukcyjna zakłada stopniowanie o kilka rozmiarów w każdą stronę od bazy, nie o osiem.
Rozwiązaniem przy szerokiej rozmiarówce jest przygotowanie dwóch rozmiarów bazowych i zbudowanie wokół nich osobnych fragmentów siatki. Kosztuje to więcej pracy na starcie i zwraca się przy pierwszej partii, która nie wraca. Przy małych seriach częstszym wyborem jest węższa siatka wokół jednej bazy i rozszerzanie jej dopiero wtedy, gdy sprzedaż pokaże, których rozmiarów realnie brakuje.
Z tego samego powodu przyrosty nie zawsze są stałe. W środku siatki skok obwodu bywa równy, ale na krańcach, zwłaszcza w rozmiarach plus size, bywa zwiększany, bo ciało nie przybiera równomiernie we wszystkich wymiarach. Wymuszenie jednakowego przyrostu na całej skali to prosta droga do rozmiarów, w których obwód jest w porządku, a rękawy o kilka centymetrów za długie.
Zanim cokolwiek pójdzie do stopniowania, rozmiar bazowy musi być zatwierdzony. Stopniowanie powiela to, co dostanie: wada w bazie rozejdzie się na wszystkie rozmiary, a poprawka po fakcie oznacza powtórzenie pracy na całej siatce. Dlatego kolejność jest sztywna i opisujemy ją osobno w tekście o tym, jak wygląda próbka przeszyciowa.
Kołnierz, mankiet i nacinki: elementy, które nie rosną
Nie wszystko na wykroju podlega stopniowaniu i to jest jedna z rzeczy, które najbardziej zaskakują przy pierwszej produkcji.
Część elementów pozostaje stała albo zmienia się dużo wolniej niż obwody: szerokość stójki kołnierzyka, szerokość wąskiego mankietu, głębokość rozcięcia dekoltu, szerokość plisy, zapasy na szwy. Powód jest praktyczny. Obwód szyi między rozmiarem S a XL różni się o kilka centymetrów, ale głowa i szyja nie rosną proporcjonalnie do obwodu klatki. Rozciągnięcie kołnierza tak samo jak korpusu daje element, który anatomicznie nie ma prawa pasować.
Druga rzecz to nacinki, czyli drobne nacięcia na krawędziach elementów, po których szwaczka pozycjonuje łączone części. Jeśli przy stopniowaniu obwód urośnie, a nacinki zostaną na starych pozycjach, elementy przestaną się schodzić. Objawia się to najczęściej przy wszywaniu rękawa: nadwyżka główki rękawa przestaje odpowiadać długości pachy i po zszyciu pojawia się marszczenie albo ciągnięcie.
Do tego dochodzi kontrola, o której łatwo zapomnieć: po stopniowaniu długości łączonych szwów muszą się zgadzać w każdym rozmiarze, a linie krzywe przy pachach i dekolcie wymagają wygładzenia. Punkty przesuwają się osobno, więc krzywa poprowadzona przez nie potrafi się załamać.
W jakim pliku wykrój ma trafić do krojowni
To najczęstsze nieporozumienie na linii marka, konstruktor, szwalnia i sprowadza się do dwóch skrótów.
DXF w wariancie AAMA to plik CAD, który poza kształtem niesie informacje o rozmiarach i regułach stopniowania. Da się go otworzyć w innym systemie, sprawdzić, poprawić, przeliczyć układ. To format do pracy.
PLT i HPGL to pliki ploterowe, czyli gotowa instrukcja wydruku. Wykrój da się z nich wyciąć, ale nie da się nic zmienić: ani poprawić układu przy wadzie materiału, ani dołożyć rozmiaru.
Jeśli krojownia prosi o DXF, a masz PLT, to nie jest utrudnianie współpracy, tylko różnica między plikiem roboczym a wydrukiem. Warto ustalić format na początku współpracy z konstruktorem, bo odzyskanie wykroju z pliku ploterowego oznacza w praktyce digitalizację od nowa.
U nas w krojowni kroimy z szablonów dostarczonych przez klienta, więc to, w jakim stanie i w jakim formacie one przychodzą, przekłada się bezpośrednio na to, jak szybko partia rusza.
Zanim zlecisz stopniowanie
Cztery rzeczy warto mieć ustalone, zanim wykrój pójdzie do stopniowania:
- Zatwierdzony rozmiar bazowyNie „prawie gotowy”, tylko przymierzony i zaakceptowany.
- Pełna tabela pomiarowadla wszystkich rozmiarów w siatce, a nie tylko dla bazy.
- Decyzja o zakresie siatkii o tym, czy potrzebujesz drugiego rozmiaru bazowego.
- Ustalony format plikówz konstruktorem i ze szwalnią, zanim ktokolwiek zacznie pracę.
Planujesz produkcję i zastanawiasz się, jak rozłożyć te etapy w czasie i w budżecie? Rozkładamy koszty przygotowania produkcji na czynniki w tekście o tym, ile kosztuje uszycie partii odzieży. A jeśli masz gotowe szablony i szukasz szwalni do uszycia serii, napisz do nas.
Najczęściej zadawane pytania
Czym stopniowanie różni się od powiększenia wykroju w skali?
Skalowanie powiększa cały kształt jednym współczynnikiem, więc razem z obwodem rośnie długość rękawa, szerokość kołnierza i zapasy na szwy. Stopniowanie przesuwa poszczególne punkty wykroju o różne wartości w osi szerokości i długości, dzięki czemu obwód rośnie szybciej niż długość, a detale konstrukcyjne pozostają na miejscu.
Ile centymetrów różnicy jest między sąsiednimi rozmiarami?
W europejskich siatkach konfekcyjnych obwód biustu, klatki piersiowej i bioder rośnie najczęściej o 4 cm na rozmiar, zgodnie z sekwencjami z normy EN 13402-3. Talia bywa stopniowana o 4-6 cm. Długości rosną znacznie wolniej: rękaw często o 0,5-1 cm, a długość tułowia bywa stała w obrębie tej samej grupy wzrostu.
Czy z jednego rozmiaru bazowego można zrobić całą siatkę od XXS do 4XL?
Technicznie program to zrobi, ale wynik nie będzie się dobrze układał na skrajnych rozmiarach. Praktyka konstrukcyjna zakłada stopniowanie o kilka rozmiarów w górę i w dół od bazy. Przy bardzo szerokiej rozmiarówce przygotowuje się dwa rozmiary bazowe i buduje wokół nich osobne fragmenty siatki.
W jakim pliku przekazać zestopniowany wykrój do szwalni?
Do krojowni potrzebny jest plik CAD z regułami stopniowania, najczęściej DXF w wariancie AAMA, czasem z osobnym plikiem reguł. Plik ploterowy PLT lub HPGL to gotowy obraz do wydruku: da się go wyciąć, ale nie da się w nim poprawić układu ani zmienić rozmiaru.
Dlaczego szukając gradingu odzieży trafiam na Grade A i Grade B?
To dwa różne znaczenia tego samego słowa. Grading w konstrukcji odzieży oznacza stopniowanie wykroju na kolejne rozmiary. Grade A i Grade B to klasy jakości w handlu odzieżą używaną i nie mają nic wspólnego z przygotowaniem produkcji.
Czy szwalnia zestopniuje mi wykrój, jeśli dostarczę jeden papierowy szablon?
Szycie i przygotowanie konstrukcji to dwie osobne usługi i nie każda szwalnia świadczy obie. Papierowy szablon wymaga najpierw digitalizacji, potem opracowania reguł przyrostów, a dopiero na końcu stopniowania. Warto zapytać wprost, co wchodzi w zakres, zamiast zakładać, że wykrój przyjdzie z powrotem w komplecie rozmiarów.
Który rozmiar wybrać jako bazowy?
Zwykle ten ze środka planowanej siatki, bo wtedy do skrajnych rozmiarów jest równie daleko w obie strony. Jeśli wiesz, który rozmiar będzie się sprzedawał najlepiej, jest argument, żeby to on był bazą, bo w nim dopasowanie będzie najbliższe zatwierdzonej próbce.
Czy trzeba odszyć próbkę w każdym rozmiarze?
W praktyce sprawdza się rozmiary skrajne, bo to na nich najszybciej widać błędy w regułach przyrostów. Środek siatki zachowuje się przewidywalnie, jeśli baza była poprawna.
